Powracam po prawie roku zapomnienia. Dotychczas to miejsce nie było mi niezbędne do przeżywania swojego życia. Lecz nadeszła chwila, kiedy zdecydowałam się tu powrócić. Bez zbędnych ceregieli. Mimo że niewielu ludzi nawet nigdy nie dowie się, że ja właśnie TU kiedykolwiek istniałam. Stwierdziłam, że jednak potrzebny mi jest własny internetowy kąt, w którym opisze moje nader zwyczajne, ludzkie, kobiece odczucia. Jesień. Wieczór. Październik. Melancholia. Rok jak co roku. Z jedną małą zmianą. Może nie wcale tak małą. Poczułam się KIMŚ. Poczułam się wartościowa. Poczułam się kochana, doceniona, ważna. Poczułam, że jestem kimś dla kogoś. Poczułam, że żyję!
Pomimo tego wszystkiego jest mi smutno. Wariatka, uznacie. Może i tak. Może i nie.
Przyczyną jest tęsknota. Kto jej nigdy nie zaznał, nie wie, jak bardzo uczucie to może zniszczyć Twoje wnętrze i Ciebie całego od środka. Ja walczę. Moim przyjacielem jest kalendarz, ja odliczam każdy dzień,
z każdą nocą, pójściem spać, zdaję sobie sprawę, że jestem coraz bliżej mojego celu. Mojego Kochanego celu. Kocham słuchać Jego głosu, kocham Jego troskę, kocham jego śmiech. Kocham Jego. Kocham Go.
z każdą nocą, pójściem spać, zdaję sobie sprawę, że jestem coraz bliżej mojego celu. Mojego Kochanego celu. Kocham słuchać Jego głosu, kocham Jego troskę, kocham jego śmiech. Kocham Jego. Kocham Go.
Z każdym dniem tak blisko, ale równocześnie tak daleko...Życie. Nie ma lekko. Nie ma łatwo. Każdy trud się kiedyś opłaci. Z każdym dniem musisz liczyć się z poświęceniem, a każde poświęcenie wiąże się
z oddaniem, każde oddanie z tym, jak bardzo ci zależy. Wtedy uświadamiasz sobie, kim tak naprawdę jest ta druga osoba. I ile dla ciebie znaczy.
z oddaniem, każde oddanie z tym, jak bardzo ci zależy. Wtedy uświadamiasz sobie, kim tak naprawdę jest ta druga osoba. I ile dla ciebie znaczy.
Piszę tu, bo ostatnio czuję, jakbym nie mogła z nikim porozmawiać. O tym, co czuję. Piszę tu. Osobiste przemyślenia. Ból wzmacnia nas samych, stajemy się silniejsi. Lecz kiedy wreszcie nadchodzi ten czas, kiedy jesteśmy razem, jest to uczucie nie do opisania... jesteśmy razem! <3 przetrwamy.


